Wreszcie Michałowi udało się znaleźć wolną chwilę i przyjechał włożyć przednie zawieszenie.



Szybko się okazało, że przednie gumy trzymające zawieszenie w karoserii są w stanie nie nadającym się do użycia. Wyjęliśmy je rękami...



Zawieszenie zostało wstępnie podniesione, żeby łatwiej je było wkładać.



Nowe gumy (ciekawe ile wytrzymają) włożyć już było trudniej, ale przecież musiało się udać.



Ja akurat robiłem coś innego, bo byłem zajęty poza garażem, ale któryś z kolegów, który akurat był też u mnie, pomógł Michałowi to dźwignąć. Zawieszenie w tej chwili już wisiało na swoich śrubach.



Przed założeniem piast Michał przykręcił osłony. Aż miło takie części zakładać. Teraz pora na przygotowanie piast.



Oczywiście tarcze hamulcowe są nowe. Śrubki ocynkowane, piasty były poddane kataforezie i pomalowane proszkowo u kolegi Darka z Wrocławia. Środek piasty, tam, gdzie wchodzą łożyska, nie był oczywiście malowany.



Prasa zdobyta dzięki czujności i pomocy kolegi Obiego już się przydała kilka razy, tu dowód, że jest w ciągłym użyciu :) Michał wciska bieżnie łożysk w piasty.



Ulubione zajęcie mechaników przy wymianie łożysk - smarowanie ich. Smar musi zostać dokładnie wepchnięty w każdy zakamarek łożyska i nie da się tego zrobić inaczej...



Za to po poskładaniu tego wszystkiego nowość całości robi spore wrażenie.



Zaciski hamulcowe nie są jeszcze gotowe, rurek hamulcowych też jeszcze nie ma, więc chwilowo to zostanie pominięte przy składaniu. Michał założył już koła i postawił granadę na ziemi, po raz pierwszy od dłuższego czasu. Za tydzień najprawdopodobniej będziemy robić porządki pod folią, gdzie stoją auta, więc je wszystkie wywleczemy na zewnątrz. Granada, którą da się przepchnąć, a nie nosić, zdecydowanie ułatwi sprawę :)



I zaległe zdjęcie przygotowanych do malowania odbojów górnych wahaczy. Są już pomalowane i zostaną niedługo założone. Przekładnia kierownicza nie wymagała regeneracji, ale też została porządnie wyczyszczona i wymalowana, a wszystkie rurki do niej przykręcone zostały ocynkowane. Wyszło pięknie, zdjęcia w następnym odcinku.