Jak już trochę mi przeszło to, co czułem do urwanej nakrętki, wziąłem się za poszukiwania właściwej choinki. Jak już wcześniej wspomnialem, jest ona inna w skrzyni od 2.8 niż w innych pojemnościach. Ostatecznie nie dałem rady znaleźć żadnej używanej, musiałem zamówić nową reprodukcję z Motomobila. Po otrzymaniu zamówienia wziąłem skrzynię z powrotem na stół i zdjąłem kółko piątego biegu.



Taaaaa.



Wyjąłem z obudowy oczywiście i górne wałki. Tu widać, że już miałem poprawioną przesuwkę 1/2 biegu, bo tu już jest właściwie założona.



Porownałem obie choinki, ilość zębów się zgadza.



Nowa reprodukcja ma tylko ciut inaczej zrobione zęby drugiego biegu, ale wszystko do siebie pasuje.



Do nowej choinki włożyłem igiełki, muszę jeszcze przełożyć bieżnię tylnego łożyska.



Poskładałem to potem tak samo do momentu aż miałem wszystkie wałki na miejscu.



Z pewną nieśmiałością dokręcam nową nakrętkę na kole piątego biegu... ale tym razem się udało. Poprzednia choinka musiała być czymś osłabiona, bo to normalnie się nie zdarza.



Nakrętkę zabezpiecza się przed odkręceniem zaginając jej kołnierz w przerwę w wałku.



Pora na napędzane kółko piątego biegu.



Nalożone na wałek.



Potem wcisnąłem jeszcze ślimak napędu prędkościomierza.



Powkładałem widełki biegów, one nie były zużyte.



W oryginalnym pręcie wybieraka biegów (u góry) pod tym żeliwnym elementem było trochę śladów po rdzy. Dwa dolne są używane, spróbuję coś lepszego wybrać. Najlepszy jest tan dolny...



Ale ten dolny ma za to najbardziej zjechane blokadki biegów. To one trzymają bieg w pozycji wrzuconej, więc warto mieć je jak najlepsze...



W końcu zabrałem się za oryginalny pręt. Nie wiem, co się z nim działo, ale nie pasował w ogóle w otwory. Musiał być jakoś uderzony z przodu, bo dopiero po lekkim podszlifowaniu dało się go zamontować.



Trzeci z prętów byłby dobry, ale pod przesuwanym elementem znalazłem bardzo dużo śladów rdzy.



Dobra, wracamy do składania. Wyczyściłem wszystko porządnie.



I składam. Ten element odpowiada za opór dźwigni zmiany biegów po pociągnięciu jej w lewo i prawo od pozycji neutralnej.



Zamontowałem pręt wybieraków biegów.



Szykuję już ogon skrzyni. Wymieniłem uszczelniacz wału napędowego. Panewka wału pod nim jest w dobrym stanie.



I widok od drugiej strony, z uszczelką.



Po przykręceniu ogona zamontowałem część, w którą wchodzi dźwignia zmiany biegów.



Zamontowałem zębatkę napędu linki prędkościomierza, wcisnąłem jej zaślepkę, zaślepkę tylną skrzyni i włożyłem pierwszą część wału napędowego na wieloklin.



Z przodu zamontuję zaraz blokadę przesuwania biegów.



A w ogonie jeszcze kolejny element trzymający w środku części związane z mechanizmem zmiany biegów.



O ten element jeszcze będzie zaraz przykręcony.



No i ostatnie spojrzenie do środka skrzyni.



I gotowe. Skrzynia chyba jak nowa, wymienione bardzo dużo części, biegi wchodzą, wałki się kręcą...