Odebrałem telefon z zapytaniem, czy bym się nie podjął naprawy skrzyni biegów z Sierry XR4i. Sierra stała podobno ileś lat po awarii skrzyni, z tą skrzynią chyba nawet wyjętą. Teraz została kupiona i nowy właściciel po sprowadzeniu jej do Polski chce ją przywrócić do sprawności. Wkrótce potem dostałem skrzynkę ze skrzynią w wersji puzzle 3d.



W środku jest choinka, póki co wszystko wygląda jeszcze jakoś w miarę.



Zaczynam to wyciągać z pudła, rozkładać i segregować. Tu już widzę, że igiełek jest stanowczo za mało.



A to wyjąłem z dna skrzyni. Na górze jest magnes oblepiony opiłkami, a niżej resztki zębatki. Już wiem, że będzie ciekawie.



Oprócz opiłków na dnie skrzyni jest sporo złotego brokatu z synchronizatora.



Reszta części jest niżej w pudle, zajrzyjmy tu.



W sumie większość skrzyni to tu jest, ale po prawej widać kawałki synchronizatora i kółka zębatego.



Razem z częściami dostałem też za małą o rozmiar nasadkę nabitą na nakrętkę choinki :). Tu akurat w większości są koła 5 biegu.



No i mam znalezioną awarię - zmielone jest kółko, po którym przesuwa się przesuwka 3-4 biegu i synchronizator 3 biegu. Na moje oko wysypało się małe łożysko igiełkowe pomiędzy wałkiem sprzęgłowym a tym widocznym na zdjęciu, po czym wałek wyjściowy zaczął się wewnątrz skrzyni telepać nie mając podparcia. Sam koniec wałka jest mocno zjechany przez brak łożyska. No cóż, sporo części trzeba będzie uzupełnić, część z nich spokojnie znajdę używanych.



Tu rozłożyłem już 3 i 4 bieg, widać skalę zniszczenia.



Potem wyjąłem wałek z przekładki obudowy. Przez te wszystkie opiłki dostało po tyłku też każde łożysko, więc i nowe łożyska od razu zamówiłem.



A tu już wałek wyjściowy pusty. Wałek sprzęgłowy i choinka wydają się w dobrym stanie.



Żeby dokładnie umyć środek obudowy, wyciągam jeszcze wałek kółka wstecznego biegu.



A także dźwignię je przesuwającą.



Tu już poza obudową.



Teraz będę mógł się jakoś tu dostać ze szczotką i zmywaczem.



Po wstępnym umyciu skrzyni będą ją czyścił druciakiem na szlifierce z rdzy i resztek farby.



Po oczyszczeniu szczotką dokończyłem mycie i odtłuściłem części.



Po ogarnięciu podstawowych części zamiennych i nowych łożysk ułożyłem to sobie na stole i zaczynam montaż.



Wałek na dole to ten stary. W porównianiu z dobrą używką powyżej, widać jak bardzo zjechany jest koniec.





Stary wałek leci na kupkę ze złomem, a ja szykuję 1 i 2 bieg, które montuje się na początku.



Za dużym kołem 1 biegu jest taki zgarniacz oleju je smarujący.



1 i 2 bieg gotowy. Oczywiście przesuwka, będąca jednocześnie zębatką wstecznego biegu, jest tu błędnie założona odwrotnie, ale na szczęście później się zorientowałem, jeszcze przed skręceniem obudowy :).



Tymczasem, nieświadomy pomyłki, zakładam kółko 3 biegu i jego pierścienie blokujące.





No i pora na 4 bieg. Dużo z niego nie zostało, więc tu też posiłkuję się używanymi częściami. Zazwyczaj nie są zużyte, więc spokojnie można je założyć.



Te kółko wewnętrzne było mocno zmielone.



Założone na wałek i zabezpieczone pierścieniem.



Na wałku sprzęgłowym wymienię jeszcze łożysko.



Zdjąłem już stare łożysko.



Po czym dokłądnie obejrzałem wałek sprzęgłowy. Z zewnątrz jest w idealnym stanie, ale w środku, gdzie wkłada się łożysko igiełkowe, ma bardzo mocno wyżartą gładź. Aż szkoda, bo taki ładny jest na zewnątrz, a to go dyskwalifikuje :(. Co o tyle utrudnia remont, że taki wałek od 2.8i (czyli z Sierry XR4i na przykład) ma inną ilość zębów niż ze skrzyń od innych pojemności. Różni się tylko ilość zębów na tym wałku i na pierwszych zębach choinki, reszta jest taka sama.



Poszukiwaniami wałka zajmę się później, lecę dalej. Zajrzyjmy do wałka choinki i igiełek.



Wałek niestety też nie nadaje się do użycia. W miejscu pracy igiełek ma dziury w materiale. Takie zużycie od razu wysyła go na złom.



Igiełek jest i tak zdecydowanie za mało, a te, co są, też mają wżery.



Zanotowałem sobie, żeby poszukać wałka i igiełek, a ja próbuję składać dalej, nie patrząc na malejący razem z ilością dobrych części entuzjazm. Miałem igiełki choinki w zapasach, więc włożyłem je do choinki (na szczęście była w dobrym stanie).



Przygotuję sobie od razu wszystkie części związane z piątym biegiem.



Złożyłem większą część piątego biegu.



Do środka obudowy zamontuję dźwignię wstecznego biegu.



Obudowa jeszcze jest pusta.



Sprawdzając oś kółka wstecznego, zauważyłem, że też ma wżery, tu prawdopodobnie od korozji. Znowu - drugą ośkę pozyskałem z używanej skrzyni. W sumie sporą część innej skrzyni tu będę wkładał...



A tu już kółko wstecznego na osi zamontowane w obudowie. Teraz muszę poszukać trochę części.